Jak niezależni aptekarze widzą swoją przyszłość?

Close up of the hands of a pharmacist giving a patient a bottle of pills

Pacjenci będą częściej pytać o tańsze zamienniki, ograniczą wykup nie tylko leków, ale i innych produktów dostępnych- wynika z badani „Barometr Nastrojów Farmaceutów Neuca 2013”. Jak ustawę refundacyjną oceniają niezależni farmaceuci? Jak swoją przyszłość widzą niezależne apteki? 

Jakie perspektywy widzą aptekarze?

  • Większość aptekarzy (w tym roku 74 proc., w ub. r. 78 proc.) uważa, że prowadzenie apteki jest trudniejsze niż w roku poprzednim. Blisko 7 na 10 z nich jest przekonanych, że opłacalność prowadzenia apteki jeszcze spadnie.
  • 68 proc. badanych nie zrealizowało w 2013 r. żadnej inwestycji.
  • Farmaceuci najczęściej myślą o wprowadzeniu opieki farmaceutycznej (47 proc.), nowym wyposażeniu w aptece (23 proc.) i wydłużeniu godzin pracy (11 proc.).
  • Jeśli ich sytuacja finansowa będzie się dalej pogarszać, redukcję zatrudnienia w aptece zakłada aż połowa (51 proc.) ankietowanych (39 proc. w ub. roku). 41 proc. sięgnie po oszczędności.
  • Z 24 proc. do 36 proc. wzrósł zaś odsetek aptekarzy, którzy będą zmuszeni do zamknięcia apteki.
  • 95 proc. respondentów twierdzi, że aptekom niezależnym trudno jest konkurować z aptekami sieciowymi. Wśród aptekarzy narastają obawy przed konkurencją ich strony – aż 86 proc. respondentów uważa, że konkurencja ta będzie się nasilać (79 proc. było tego zdania w ub. r.). Według 88 proc. badanych apteki konkurować będą głównie cenami leków bez recepty i suplementów diety.
  • Aptekarzom nie będą sprzyjać również zachowania pacjentów – blisko połowa respondentów (49 proc.) jest bowiem zdania, że pacjenci będą ograniczać zakupy leków bez recepty.
  • Po blisko dwóch latach funkcjonowania nowej ustawy 25 proc. ankietowanych ocenia ją jako korzystną, jednak ponad dwa razy więcej aptekarzy (57 proc.) uważa, że wpływa ona niekorzystnie na funkcjonowanie ich aptek.

Badanie „Barometr Nastrojów Farmaceutów” to badanie o zasięgu ogólnopolskim, zrealizowane przez PBS na zlecenie Grupy NEUCA w listopadzie 2013, metodą wywiadów telefonicznych w grupie 376 właścicieli lub współwłaścicieli aptek niezależnych.

Źródło: Materiały prasowe

Czytaj także: Pielęgniarki i położne będą musiały zapłacić za „bezpłatne szkolenia”

czytaj...

Funkcjonariusze CBŚ zatrzymali 6 osób podejrzanych o wprowadzanie do obrotu szkodliwych produktów leczniczych

Thinkstockphotos/FPM

Thinkstockphotos/FPM

Policjanci CBŚ KGP zabezpieczyli 33 tysiące sztuk nielegalnych środków farmakologicznych sprzedawanych przez Internet jako ziołowe produkty chińskiej medycyny lub suplementy diety. Zatrzymano osoby zajmujące się tym procederem.

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego zatrzymali osoby zajmujące się sprzedażą środków farmakologicznych zawierających w swoim składzie substancje zabronione na polskim rynku. W trakcie działań zabezpieczono 33 tysiące sztuk preparatów oferowanych w internecie jako ziołowe produkty chińskiej medycyny oraz suplementy diety wspomagające odchudzanmie i wzmagające potencję.

Substancje te zawierały m. in. subitraminę – związek chemiczny o strukturze wywodzącej się z amfetaminy. Eksperci ustalili, że zażywanie tych środków może być niebezpieczne dla życia i zdrowia. Do najczęstszych skutków ubocznych zaliczyli zawroty i bóle głowy, uszkodzenie wątroby, bezsenność a nawet psychozy.

W sprawie wszczęto postępowanie karne. Sześć osób usłyszało już zarzut sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia wielu osób poprzez wprowadzanie do obrotu szkodliwych produktów leczniczych. Grozi im za to do 8 lat pozbawienia wolności.

Źródło: Policja.pl

Czytaj także: Szpital pozwany za sakrament namaszczenia chorych

czytaj...

Ile NFZ wydał na refundację?

Thinstockphotos/FPM

Thinstockphotos/FPM

W ciągu 11 miesięcy roku NFZ wykorzystał ponad 79 proc. budżetu na refundacje leków. W jakich kategoriach wykorzystano mniej niż 40 proc.?

Na 2013 rok planowany całkowity budżet na refundację wynosił 10,9 mld zł. Od stycznia do listopada Fundusz wydał z niego ponad 8,6 mld zł.

Najwyższe, sięgające 80,7 proc. wykonanie odnotowano w kategorii „leki, środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego objęte programami lekowymi”. W przypadku leków stosowanych w chemioterapii wydano 368 mln zł z zaplanowanych na cały rok 590,6 mln zł (62,3 proc.).

W przypadku leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych dostępnych w aptece na receptę refundacje osiągnęły poziom 6,5 mld zł (80,5 proc.).

Plany w najmniejszym stopniu zrealizowano przy refundacji leków, o których mowa w art. 15 ust. 2 pkt 17 ustawy oraz refundacji środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego, o których mowa w art. 15 ust. 2 w tych przypadkach pkt 18 ustawy. Wykonanie planu wyniosło odpowiednio 37,7 proc. i 34,5 proc. 

czytaj...

Korupcja wśród lekarzy

Fot. Thinkstock/FPM

Fot. Thinkstock/FPM

O tym jak polscy lekarze przepisują drogie leki w zamian za gratyfikacje od koncernów farmaceutycznych pisze w najnowszym wydaniu Newsweek. Tekst ukaże się 7 stycznia.

Jak podaje gazeta, niektórzy lekarze wręcz stawiają pacjentom niewłaściwą diagnozę, by wykupili wybrane leki. 

W tekście opisano m.in. przypadek krakowskiej lekarki, która wypisywała na nocnym dyżurze kolejnym dzieciom, także całkiem zdrowym, lek na szkarlatynę. Okazało się, że leku nie powinno się nawet stosować u dzieci, a na dodatek przepisywany był w bardzo dużej dawce. 

Gazeta opisuje też opłacane przez firmy zagraniczne wyjazdy dla lekarzy, szkolenia, 

Cytowany w artykule dr Romuald Krajewski, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej przyznaje, że relacje „między lekarzami a firmami farmaceutycznymi są często zbyt nieformalne i nieprzejrzyste, czasem być może niezgodne z obowiązującymi zasadami etyki”. Ale dodaje, że w innych państwach jest podobnie. 

Gazeta przypomina także, że w badaniu przeprowadzonym przez firmę analityczną Frost & Sullivan 90 proc. z najbardziej renomowanych amerykańskich lekarzy przyznało, że przepisuje pacjentom najnowsze i najdroższe leki promowane przez koncerny.

Zapowiedź artykułu można przeczytać TUTAJ

Jak pisaliśmy ostatnio w Medexpressie, rynek firm innowacyjnych przyjął, także w Polsce, nową autoregulację. Będzie ujawniać szczegóły współpracy z konkretnymi lekarzami. 

Zobacz: Firmy wkrótce ujawnią, co opłacają polskim lekarzom

czytaj...

Brakuje szczepionek i medycznych nowości. Gdzie?

Thinkstock/FPM

Thinkstock/FPM

Firmy farmaceutyczne wycofują preparaty i nie wprowadzają nowości, bo się nie opłaca. 

W Czechach żyje około 10,5 mln osób. U naszych sąsiadów nie można dostać szczepionki przeciwko durowi brzusznemu. – Koncern GSK obecnie nie dysponuje wystarczającymi mocami produkcyjnymi, aby pokryć światowy popyt na szczepionkę przeciwko durowi brzusznemu. Dlatego decyzję o tym, do których krajów szczepionkę trzeba dostarczyć firma podejmuje na podstawie realnego zagrożenia tą chorobą – powiedział rzecznik czeskiego oddziału GSK Jakub Hofmann.

Wkrótce może zabraknąć szczepionki dla dzieci przeciw gruźlicy. Co roku na czeski rynek firmy wprowadzają coraz mniej leków, wycofując część produktów. Dla wielu firm rynek czeski staje się nieopłacalny.  

Źródło: Money.pl

Czytaj także: Co łączy RZS i białaczkę

czytaj...

Kolejna podwyżka cen leków?

Thinkstockphotos/FPM

Thinkstockphotos/FPM

Czy po raz kolejny wzrosną ceny leków? Dlaczego coraz więcej osób choruje na HPV? O tym w przeglądzie prasy Medexpressu.

Pijawki pomagają w leczeniu – o tym w rozmowie z Markiem Wichrowskim, bioetykiem, która ukazała się w „Rzeczpospolitej”. Czy medycyna niekonwencjonalna jest skuteczna i co z tymi pijawkami o tym w „Rzeczpospolitej”. W gazecie również o nadciągającej pladze HPV. Rośnie liczba osób zakażonych wirusem brodawczaka ludzkiego, coraz częściej to problem obu płci. Dlaczego tak się dzieje i jak zapobiegać? O tym w „Rzeczpospolitej”.

Czeka nas kolejny wzrost cen leków. Wszystko przez nowe zabezpieczenia generyków – pisze „Dziennik Gazeta Prawna”. Unia Europejska chce wprowadzić nowe zabezpieczenia dla leków, przeciwko są producenci generyków. Czy uda im się zablokować unijne prawo? O tym w „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

czytaj...

Polfa w 2014 r. – jakie plany?

Z jakim wynikiem spółka zakończy ten rok? Jakie ma plany na 2014 r.?

Polfa specjalizuje się w eksporcie leków, głównie na Wschód. Głównymi odbiorcami są m.in. Białoruś, Ukraina, Rosja, Kazachstan czy Azja Południowo-Wschodnia. Łącznie około 15 rynków.

Notowana na rynku alternatywnym NewConnect farmaceutyczna spółka zamierza w przyszłym roku przenieść się na główny parkiet GPW oraz blisko trzykrotnie zwiększyć sprzedaż swoich leków. Polfa planuje także w przyszłym roku inwestycje zagraniczne, które mają przynieść spółce ponadprzeciętne stopy zwrotu. Realizację założonych celów mają umożliwić jej 10 mln zł pozyskane z zakończonej właśnie emisji obligacji oraz przejęcia zagranicznych spółek farmaceutycznych.

W przyszłym roku Polfa zamierza znacząco zwiększyć sprzedaż i poprawić wyniki, co umożliwią jej m.in. przejęcia firm ze Wschodu i Dalekiego Wschodu. Nowe akwizycje przełożą się m.in. na wzrost kapitalizacji farmaceutycznej spółki.

Farmaceutyczna spółka chce również zainwestować w rozwój swojej sieci sprzedaży urządzeń medycznych. Duże nadzieje pokłada w produkowanych w Holandii innowacyjnych urządzeniach dla pacjentów z problemem nietrzymania moczu. Zamierza ponadto wyspecjalizować się w dystrybucji, a finalnie również w produkcji leków onkologicznych na wszystkich rynkach swojej działalności.

Polfa przechodzi obecnie proces transformacji, związany m.in. z restrukturyzacją, co negatywnie przełoży się na tegoroczny wynik.

Polfa chce w przyszłym roku mieć sprzedaż na poziomie minimum 96 milionów złotych.

Źródło: Newseria

Czytaj także: Zabójcza średnica papierosa

czytaj...

Wystawiłeś receptę refundowaną, NFZ żąda zwrotu pieniędzy. Dlaczego?

Thinkstockphotos/FPM

Thinkstockphotos/FPM

Blisko 700 lekarzy z woj. kujawsko-pomorskiego będzie musiało oddać pieniądze za wystawienie recepty osobie ubezpieczonej. Dlaczego?

Aby wystawiać pacjentom recepty na leki refundowane, wcześniej lekarz musi podpisać umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jeżeli medyk takiej umowy nie podpisał, musi liczyć z tym, że Fundusz będzie żądał zwrotu pieniędzy.

W woj. kujawsko-pomorskim blisko 3 tys. lekarzy takiej umowy nie ma, około 700 musi liczyć się z karą z NFZ. Problem dotyczy przede wszystkim osób, które przyjmują pacjentów w prywatnych gabinetach. Lekarze, którzy nie podpisali umowy, wystawili recepty na łączną kwotę prawie 350 tys. zł.

Naczelna Izba Lekarska dąży jednak do unieważnienia kary z NFZ. Jak tłumaczy Maciej Hamankiewicz, prezes NIL, lekarze ci wypisywali recepty osobom upoważnionym. Czy lekarze coś wskórają?

Źródło: pomorska.pl

Przeczytaj również:

Co dalej z poz?

czytaj...

Ile osób w Polsce jest zakażonych wirusem HIV?

Oficjalnie w Polsce zarejestrowanych jest 17 tys. osób zakażonych HIV? W przypadku tego wirusa ważna jest jak najszybsza diagnoza. Jakie mogą być rzeczywiste statystyki?

Szacuje się, że chorych może być dwukrotnie większa. Dzieje się tak dlatego, że wiele osób nie decyduje się na test, obawiając się stygmatyzacji społecznej. Tymczasem wczesne rozpoznanie daje szanse na długie życie. Leki antyretrowirusowe są refundowane przez Ministerstwo Zdrowia.

W przypadku wirusa HIV ważne jest wczesne rozpoznanie. – Infekcja HIV przez długie lata ma przebieg bezobjawowy, więc osoby te żyją z zakażeniem, nie mając tego świadomości – mówi Magdalena Ankiersztejn-Bartczak, prezes Fundacji Edukacji Społecznej.

- Zakażeni dalej są postrzegani jako osoby z marginesu społecznego, a tak nie jest. Osoby, które się teraz zakażają, to głównie ludzie z wyższym wykształceniem, którzy żyją jak każdy z nas i jak każdy z nas mają życie seksualne. Tylko akurat one trafiły w swoim życiu na osobę, która była zakażona – powiedziała Magdalena Ankiersztejn-Bartczak.

Źródło: Newseria.pl

Czytaj także: W polskich szpitalach pacjenci są torturowani

czytaj...

Czy PiS chce podnieść składkę na ubezpieczenie zdrowotne?

pis

Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje nowy program dotyczący ochrony zdrowia. Partia dyskutuje o wysokości składki na ubezpieczenie zdrowotne - nie wykluczając jej podwyższenia.  

Jak dowiedział się Medexpress PiS nie wyklucza podwyższenia składki zdrowotnej. Trwa w tej sprawie dyskusja w partii, ścierają się różne poglądy. Decyzja ma zapaść przed kongresem partii w lutym 2014 roku.   W powstającym programie partia chce zapisać znane już opinii publicznej postulaty likwidacji Narodowego Funduszu Zdrowia i  wprowadzenia sztywynego zapisu o docelowym przeznaczaniu 6 proc. PKB na zdrowie. 

Program zakłada równoległe zwiększanie nakładów i uporządkowanie systemu ochrony zdrowia. Najważniejszymi jego elementami będą:

  • likwidacja Narodowego Funduszu Zdrowia i przekazanie jego obowiązków Urzędom Wojewódzkim. To wojewodowie mają w oparciu o finansowanie budżetowe i specjalne algorytmy finansowe zapewniać bezpieczeństwo zdrowotne obywateli poprzez sieć szpitali publicznych
  • wprowadzenie sztywnych ram budżetowych zakładających docelowo przeznaczanie 6 proc. PKB na ochronę zdrowia
  • stworzenie funduszu restrukturyzacyjnego, który przejąłby długi szpitali i nadzorował proces ich restrukturyzacji
  • obok zmiany systemu finansowania dostępność do opieki lekarskiej polepszy się dzięki odbiurokratyzowaniu służby zdrowia
  • powstanie jednego systemu gospodarowania lekami z ujednoliceniem ich cen
  • powrót medycyny szkolnej do placówek oświatowych

 Czytaj także: Mówimy nie prywatyzacji

 

 

czytaj...

Zakaz reklamy aptek

Czy zakaz reklamy aptek ogranicza prawa konsumenta? Czy przepisy zostały doprowadzone do absurdu? Czy zakaz godzi w zasadę równej konkurencji? Co mówią na ten temat eksperci? 

Elżbieta Traple, profesor Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego powiedziała – Zakaz reklamy ogranicza prawa konsumenta do rzetelnej i pełnej informacji. Jest rygorystycznie interpretowany przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny i przez sądy administracyjne prowadząc do absurdu, że każdy komunikat jest traktowany jako reklama. Jest to sprzeczne z tendencją występującą w ramach UE, gdzie podnoszone są argumenty na rzecz wprowadzenia dostatecznego rozróżnienia pomiędzy komunikatem a reklamą właśnie po to, aby zapewnić odpowiednią informację.

Dodaje, że zapis jest sprzeczny z zasadą równej konkurencji, ponieważ można np. kupić i reklamować środki przeciwbólowe na stacjach benzynowych, a z drugiej strony apteki nie mogą prowadzić takiej samej działalności reklamowej. 

 – Dlatego uważamy, że ten przepis jest sprzeczny i z Konstytucją, i z przepisami Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Nie mamy jeszcze ostatecznego rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego, który jest uprawniony – dostrzegając niezgodność tego przepisu z prawem unijnym – do odmowy zastosowania tego przepisu -powiedziała prof. Elżbieta Traple.

Źródło: Newseria.pl

Czytaj także: Lobbingowi przeciwko zniesieniu zakazu reklamy aptek faramceuci mówią nie. Dlaczego?

czytaj...

NFZ wszczyna kontrole

Thinkstock/FPM

Thinkstock/FPM

Zdarza się, że szpitale przetrzymują chorych, bo to im się opłaca. Pacjenci zaczynają protestować, a NFZ wszczyna kontrole. Ile NFZ może zaoszczędzić?

Częstą praktyką szpitali jest przetrzymywanie chorych dłużej niż  jest to potrzebne. Dzieje się tak, że NFZ rozlicza się za pobyt pacjenta w placówce.

 – Kontrole w sprawie przymusowej hospitalizacji przeprowadzają obecnie pracownicy wszystkich oddziałów wojewódzkich NFZ – powiedział Andrzej Troszyński, rzecznik NFZ. Ministerstwo Zdrowia czeka na opinię funduszu.

Jak pisze Dziennik Gazeta Prawna,  hospitalizacja często jest nieuzasadniona i sprowadza się do podawania chorym leków w szpitalu. W przypadku niektórych chorób przyjmowani leków w domu jest możliwe. Tak dzieje się np. w Wielkiej Brytanii. Do szpitala pacjenci zjawiają się tylko na kontrolę.

Stowarzyszenie ZZSK wyliczyło, że za jednodniową comiesięczną hospitalizację jednego pacjenta,  szpital może dostać z NFZ nawet 1,4 tys. zł kwartalnie oraz otrzymać refundację leków.  Zaś gdyby chory dostawał leki raz na kwartał w trybie ambulatoryjnym, to koszt wyniósłby 104 zł.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Czytaj także: Kontrakty poz pełne pułapek

czytaj...

2014 r.: Co planują największe firmy farmaceutyczne

160377747

Jaki będzie nadchodzący rok w branży farmaceutycznej? Która z firm planuje największe inwestycje? Jak firmy poradzą sobie ze stratami wynikającymi z wygaśnięcia patentów?

Dyrektor generalny Sanofi Chris Viehbacher wycenia swoje przyszłoroczne wydatki na oferty na 2 mld euro. W przyszłym roku koncern planuje skupić się na cukrzycy, produkcji szczepionek, rynkach wschodzących (charakteryzujących się szybkim wzrostem gospodarczym i dużym poziomem inwestycji) oraz na chorobach rzadkich (także na lekach sierocych). Chris Viehbacher nie zakłada dużych zmian w polityce firmy.

Koncern AstraZeneca będzie mógł pozwolić sobie na zakup co najmniej dwóch firm. Firma planuje dużą sprzedaż generyku Seroquel – fumarany kwetiapiny stosowanego w zaburzeniach psychotycznych takich jak schizofrenia (w 2010 r. był on na liście najbardziej dochodowych leków ze sprzedażą o wartości ponad 4 mld dolarów rocznie). 

Potencjalnym celem AZN jest szwajcarska firma biotechnologiczna Actelion, wyceniana na 6 mld funtów. Rozwój i wykup Bristol-Myers Squibb ma przynieść wiele korzyści – z dostępem do szerokiego portfolio leków.

Źródło: Biotechnologia.pl

Czytaj także: Wygasające patenty 2014 r.

czytaj...

Strzelano do niedźwiedzia zastrzelono kota

Fot. Thinkstock/FPM

Fot. Thinkstock/FPM

Czy zakaz reklamy aptek jest zgodny z Konstytucją RP i prawem unijnym? Kto stracił na zakazie reklam? Jakie kroki trzeba podjąć, by znieść zakaz?

W debacie dotyczącej zakazu reklamy aptek udział wzięli: Andrzej Sadowski, dr Mirosław Gronicki, prof. Witold Orłowski, prof. Elżbieta Traple, prof. Witold Kwaśnicki oraz dr Leszek Borkowski. Eksperci dyskutowali o prawnych aspektach przepisu i tego, jakie są prawne drogi jego zniesienia.

Zakaz reklamy aptek miał zwiększyć dostępność leków oraz wspomóc indywidualne apteki w walce z sieciowymi. W praktyce duże sieci potrafiły ominąć zakaz, zaś małe radzą sobie coraz gorzej.  Przytoczono dane: 1030 aptek zostało zamkniętych w 2013 r. zaś w 2014 r. z rynku może zniknąć kolejnych 300. Dotyczy to głównie aptek indywidualnych z obszarów wiejskich i małych miasteczek. Zakaz ma też charakter dyskryminacyjny. Np. zagraniczny podmiot, który chce wejść na polski rynek, nie może nawet o tym poinformować. Zakaz reklamy staje się więc zakazem informacji, a brak informacji jest równoznaczny  z brakiem wyboru.

Eksperci uznali, że zakaz reklamy powinien być ponownie przemyślany.

Prof. Elżbieta Traple podkreślała, że przepis jest niezgodny z prawem UE i z polską Konstytucją. Tryb wprowadzenia tej ustawy pokazuje słabość państwa w stanowieniu prawa, dlatego przeszła wadliwa prawnie ustawa. Podkreślano, że zakaz reklamy aptek, pokazuje, że w Polsce można wprowadzić regulację, która wprost łamie prawa konstytucyjne i zobowiązania Polski związane z obecnością w UE.

Dr Leszek Borkowski wskazał na potrzebę specjalizacji aptek. Na rynku jest około 10 tys. leków i wyrobów medycznych. Żadna apteka nie może pozwolić sobie na posiadanie wszystkich w ofercie. Specjalizacja aptek wiąże się jednak z informacją. W obecnej sytuacji, informowanie o specjalizacji apteki nie jest to możliwe.

Eksperci dyskutowali też na temat sposobu zniesienia zakazu. Inicjatywę powinien podjąć minister zdrowia, choć nie zrobił w tej sprawie nic przez dwa lata.  

Zakaz reklamy aptek miał pomóc niezależnym aptekom, tymczasem to one straciły najwięcej. 

Czytaj także: Komisja Europejska zbada legalność zakazu reklamy aptek.

czytaj...

Kiedy Polska wdroży dyrektywę przeciw podrabianym lekom?

Thinstockphotos/FPM

Thinstockphotos/FPM

W ciągu najbliższych tygodniach do Rady Ministrów trafi projekt ustawy dotyczący dyrektywy unijnej przeciw podrabianym lekom. Projekt ten znowelizuje Prawo farmaceutyczne i ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii. Informuje Polska Agrncja Prasowa.

 Przyjęta w 2011 roku dyrektywa ma zapobiegać wprowadzaniu do obrotu podrabianych leków. W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska zaapelowała do Polski o wdrożenie tej dyrektywy.

Unia Europejska wdrażając te przepisy, chce, żeby we wszystkich krajach Wspólnoty były sprzedawane wysokiej jakości bezpieczne leki. Podrabiane medykamenty trafiają na rynek głównie drogą internetową, dlatego apteki internetowe będą musiały ubiegać się o pozwolenie na sprzedaż leków.

Termin wdrożenia dyrektywy upłynął 2 stycznia tego roku. Oprócz Polski do unijnych przepisów nie dostosowali się jeszcze: Włosi, Słoweńcy i Finowie.

Źródło: PAP

 

czytaj...

Dlaczego warto zatrudniać chorych na padaczkę?

Thinkstock/FPM

Thinkstock/FPM

70 proc. chorych na padaczkę nieaktywnych zawodowo deklaruje chęć podjęcia pracy. Jakie warunki trzeba spełnić, by było to możliwe? Jakie korzyści odniosą pracodawcy, zatrudniając chorych na padaczkę?

Zaledwie 40 proc. chorych na padaczkę pracuje zawodowo. 70 proc. chorych nieczynnych zawodowo chciałoby rozpocząć pracę. Dla dużej części chorych warunkiem koniecznym jest wyeliminowanie napadów padaczkowych.

Jeśli leki są dobrze dobrane i nie powodują skutków ubocznych, nie ma napadów, chory może dobrze funkcjonować w społeczeństwie. Podkreślali eksperci debaty „Człowiek z padaczką na rynku pracy”.

Dr hab. n. med. Ewa Motta powiedziała: „Społeczeństwo jest niedoinformowane, napad padaczkowy kojarzy się z drgawkami”. Tymczasem typów napadów padaczkowych jest wiele i nie wszystkie objawiają się drgawkami. 1/6 społeczeństwa boi się chorych na padaczkę. Sami chorzy uważają, że nie powinni prowadzić samochodów. W czerwcu 2011 r. wyszło rozporządzenie, które umożliwia chorym na padaczkę prowadzenie pojazdów: w przypadku, gdy chory ma dobrze kontrolowaną padaczkę, bierze leki, nie ma napadów przez 2 lata, nie zagraża współużytkownikom drogi.

Prof. Joanna Jędrzejczyk powiedziała: „Bądźmy realistami – nie wszyscy pacjenci z padaczką mogą pracować.”  Choroba nie stanowi jednak przeszkody dla większości zawodów. Przeciwskazaniem będzie praca zmianowa.

Andrzej Mądrala, wiceprezydent Konfederacji Pracodawcy RP powiedział, że pracodawcy uczą się problemów pacjentów, że koncerny – szanują pracowników, ale muszą mieć gwarancję, że pracownik jest dobrze leczony. Gwarancją byłaby właściwa opieka lekarska. Zachęcał też, żeby chorzy zawsze informowali pracodawców o swojej chorobie.

Anna Kocot z Urzędu Miasta Lublin mówiła, że niepełnosprawność jest atutem. Istnieje cały atrakcyjny system dofinansowania w przypadku padaczki. Pracodawca z zatrudnienia pracownika niepełnosprawnego wynosi dwie korzyści:

  1. Otrzymuje dofinansowania.
  2. Wzrasta  pracodawcy wskaźnik zatrudnienia osób niepełnosprawnych.

Eksperci podsumowując debatę, uznali, że potrzebnych jest kilka emementów, które poprawią sytuację na rynku pracy chorych z padaczką:

  • Dobry system medyczny, który właściwie diagnozuje i leczy.
  • System zachęt dla pracodawców.
  • Wzajemne zaufanie.
  • Edukacja.

Czytaj także: Ministerstwo Zdrowia zmienia zasady pracy dyspozytorów

czytaj...

55 mln zł na poszukiwanie innowacyjnych leków. Które firmy dostały pieniądze?

Thinkstockphotos/FPM

Thinkstockphotos/FPM

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju rozstrzygnęło pierwszą edycję programu Innomed. Na co zostaną przeznaczone pieniądze? Kto dostanie dofinansowanie?

W konkursie złożono 25 wniosków. Firmy, które otrzymają pieniądze, z własnych funduszy muszą dołożyć 32 mln zł. Pieniądze posłużą na badania naukowe, prace rozwojowe, wdrożeniowe w zakresie poszukiwania innowacyjnych leków, nowoczesnych metod terapeutycznych, a także nowych technologii produkcji leków generycznych.

Dofinansowanie otrzymają m.in. prace nad szczepionką nowej generacji przeciwko czerniakowi, który stanowi jeden z najgroźniejszych nowotworów, o bardzo słabej wrażliwości na leczenie dostępnymi obecnymi środkami. Na liście rankingowej znalazł się także projekt polegający na opracowaniu innowacyjnej terapii raka piersi.

Program Innomed to rezultat porozumienia podpisanego w 2012 roku pomiędzy Narodowym Centrum Badań i Rozwoju a podmiotami zrzeszonymi w ramach Polskiej Platformy Technologicznej Innowacyjnej Medycyny. Budżet programu to 300 mln zł.

- W Polsce mamy wiele utalentowanych medycznych zespołów badawczych, które  systematycznie odnoszą światowe sukcesy. To dowodzi, że warto inwestować w tę dziedzinę nauki i wspierać jej rozwój. Dzięki funduszom unijnym posiadamy już nowoczesną infrastrukturę badawczą, którą teraz należy wykorzystać do badań przynoszących efekty naukowe, społeczne i gospodarcze także w obszarze innowacyjnej medycyny – zauważa prof. Krzysztof Jan Kurzydłowski, dyrektor Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. – Większość polskich przedsiębiorców nie posiada jednak wystarczających środków na prace nad nowoczesnymi produktami medycznymi. Dlatego program Innomed może być dla nich wiatrem w żagle na kursie do nowych technologii medycznych.

Zwycięskie firmy:

1. VIPHARM S.A.

Instytut Farmaceutyczny

2. Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

BioContract Sp. z o.o.

3. Mabion Spółka Akcyjna

4. Instytut Biotechnologii Surowic i Szczepionek

BIOMED Spółka Akcyjna

Uniwersytet Jagielloński Collegium Medicum

5. InnoVitas Polska sp. z o.o.

Narodowy Instytut Leków

6. Read-Gene S.A.

Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny w Szczecinie

7. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Instytut Zootechniki – Państwowy Instytut Badawczy w Balicach

Instytut Genetyki Człowieka PAN w Poznaniu

Uniwersytet Medyczny im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu

Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi w Zabrzu

Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich

Laboratorium Genetyki Molekularnej w Poznaniu

8. Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Instytut Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich

Uniwersytet Medyczny im Karola Marcinkowskiego

w Poznaniu

Instytut Genetyki Człowieka Polskiej Akademii Nauk

PozLAB Sp. z o.o.

Laboratorium Genetyki Molekularnej w Poznaniu

Źródło: ncbir.pl

Czytaj także: Zaszczep w sobie chęć szczepienia

czytaj...

Czego Ministerstwo Zdrowia żąda od firm farmaceutycznych?

Thinkstockphotos/FPM

Thinkstockphotos/FPM

 

Czy leki w Polsce będą jeszcze tańsze? Skąd pochodzą leki sprzedawane w sieci? Czy są bezpieczne? Czego jeszcze, poza rakiem płuc, powinni obawiać się palacze?

Podróbki leków

Trudno w to uwierzyć, ale nawet 90 proc. leków sprzedawanych w sieci, może pochodzić z nielegalnych źródeł. Podróbki najczęściej zdarzają się wśród sterydów i leków na potencję. Więcej o czarny rynku leków w dzisiejszym Dzienniku Gazecie Prawnej.

Dla kogo tańsze leki?

Według nieoficjalnych informacji Ministerstwo Zdrowia zażądało od koncernów farmaceutycznych drastycznych obniżek cen leków. Jednak pacjenci mogą na tych zmianach tylko stracić. Więcej w Gazecie Wyborczej.

Zabójca palaczy

W dzisiejszej Rzeczpospolitej o cichym zabójcy palaczy, czyli przewlekłej obturacyjnej chorobie płuc. Jakie są objawy i co powinno zaniepokoić? Czy rzucenie palenia wystarczy?

czytaj...

Czy aptekarze mogą powoływać się na klauzulę sumienia?

Thinkstock/FPM

Thinkstock/FPM

Czy farmaceuta ma prawo nie wydać leku, zasłaniając się klauzulą sumienia? Komitet Bioetyki PAN przedstawił swoje stanowisko. Jakie?

Komitet Bioetyki Polskiej Akademii Nauk wyraził swoje zdanie na temat tzw. klauzuli sumienia w związku z nadużywaniem jej przez lekarzy, pielęgniarki, położne, szpitale a także przez aptekarzy.

Do Trybunału w Strasburgu regularnie wpływają skargi związane z odmową prawa do np. aborcji czy badań prenatalnych.

Klauzulą sumienia zasłaniają się także aptekarze, odmawiając realizacji recept. Czy mają do tego prawo?

Kodeks Etyki Zawodowej Pielęgniarki i Położnej RP, przyjęty uchwała nr 9 z dnia 9 grudnia 2003 r. przez Krajowy Zjazd Pielęgniarek i Położnych, wyraźnie stanowi, że pielęgniarka i położna ma prawo odmówić uczestnictwa w zabiegach i eksperymentach biomedycznych, które są sprzeczne z uznawanymi przez nie normami etycznymi (cz. II, pkt 6). 14. Odniesienie dla kategorii sumienia zawiera także Kodeks Etyki Aptekarzy RP, przyjęty uchwałą nr VI/25/2012 z dnia 22 stycznia 2012 r. przez Krajowy Zjazd Aptekarzy. Artykuł 3 ust. 1 tego Kodeksu stwierdza, że aptekarz, będąc osobiście odpowiedzialnym za wykonywana prace, jest wolny w podejmowaniu swoich działań, zgodnie ze swym sumieniem i współczesną wiedzą medyczną. Analogicznie do wspominanego wyżej art. 4 Kodeksu Etyki Lekarskiej.

W przeciwieństwie do KEL, Kodeks Etyki Aptekarzy RP nie przyznaje jednak aptekarzom uprawnienia do odmowy podjęcia lub do odstąpienia od wykonania czynności zawodowej, którą uznają oni za sprzeczną ze swoim sumieniem. Jest to spójne z zapisami ustawy Prawo farmaceutyczne, która nie przewiduje klauzuli sumienia. Po pierwsze, ustawowa regulacja klauzuli sumienia wprost nakłada na lekarza, pielęgniarkę i położną obowiązek wskazania pacjentowi realnej możliwości uzyskania świadczenia, które jest sprzeczne z ich sumieniem. Oznacza to, że działania profesjonalisty medycznego, które tylko w sposób pośredni i przy udziale innych podmiotów, w szczególności samego pacjenta, mogą doprowadzić do powstania sytuacji, która profesjonalista uważa za złą, nie są objęte klauzulą sumienia.

Po drugie, pomimo żądań zgłaszanych przez środowiska aptekarzy i farmaceutów, prawo polskie nie przyznaje przedstawicielom tych zawodów prawa do powołania się na klauzulę sumienia. Wynika to właśnie z tego, że wykonywanie tych zawodów (w szczególności realizowanie recept) nie wiąże się z osobistym podejmowaniem czynności, które bezpośrednio godzą bądź stanowią bezpośrednie i realne zagrożenie dla określonego dobra.

Komitet Bioetyki uważa, że uprawnienie do odmowy wykonania świadczenia zdrowotnego sprzecznego z własnym sumieniem przysługuje wyłącznie osobie wykonującej zawód lekarza, lekarza dentysty albo zawód pielęgniarki lub położnej. Prawa do powołania się na klauzule sumienia nie mają zaś  przedstawiciele innych zawodów medycznych, w szczególności farmaceuci.

Stanowisko Komitetu nie ma skutków prawnych.

Źródło: www.bioetyka.pan.pl

Czytaj także: Minister zdrowia przegrał w sądzie. Czego dotyczyła sprawa?

czytaj...

Lekarze rodzinni powinni ostrzegać przed nadużywaniem antybiotyków

Thinkstock/FPM

Thinkstock/FPM

Lekarze rodzinni z Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia w Dniu Wiedzy o Antybiotykach przypominają, o tym, że antybiotyki nie powinny być nadużywane.

- Europejski Dzień Wiedzy o Antybiotykach jest coroczną europejską inicjatywą w zakresie zdrowia publicznego, w którą przede wszystkim powinni włączyć się lekarze rodzinni, choćby po to, aby podnosić świadomości wśród swoich pacjentów na temat zagrożenia, jakim jest oporność na antybiotyki oraz upowszechniać racjonalne stosowanie antybiotyków. Coraz częściej słyszymy, nie tylko dotyczy to europejskich krajów, o wzroście liczby pacjentów zakażonych bakteriami opornymi na antybiotyki, i że antybiotykooporność jest poważnym zagrożeniem dla nas wszystkich. Poprzez uświadamianie takich zagrożeń nie tylko pacjentom, ale również profesjonalistom medycznym, chcemy ograniczyć niepotrzebne stosowanie antybiotyków i podkreślić problem niebezpieczeństwa samoleczenia antybiotykami – tłumaczy doktor Bożena Janicka prezes PPOZ

 Rozważne stosowanie antybiotyków może zapobiegać występowaniu bakterii opornych na antybiotyki, ponadto zmniejszenie zużycia antybiotyków prowadzi do ograniczenia zakażeń. Dlatego bardzo ważne jest racjonalna antybiotykoterapia i stosowanie antybiotyków jedynie tam, gdzie mogą one naprawdę przynieść korzyść.

czytaj...

Kto zarobi na wygasających patentach?

 177525457

Którym lekom wygasną patenty w przyszłym roku? Generyków jakich leków możemy spodziewać się w nadchodzących latach? Co zmieni się na polskim rynku farmaceutycznym i kto na tym zarobi?

Ocenia się, że wartość wygasających w przyszłym roku patentów produktów farmaceutycznych wyniesie 34 mld dolarów. Rok temu wartość wyniosla 55 mld dolarów. Zaś w 2015 r. ma wynieść 66 mld dolarów. W tym roku wartość wygasających patentów to zaledwie 28 mln dolarów. Czy na wygasających patentach zarobi pacjent czy NFZ? Co zmieni się na polskim rynku farmaceutycznym?

Jaki wpływ na polski rynek farmaceutyczny będą mieć wygasające patenty, mówi Katarzyna Leoszkiewicz z IMS Health: – W ujęciu globalnym, w ostatnich latach mamy do czynienia z wygasaniem dużej liczby patentów. Jednakże polski rynek farmaceutyczny zachowuje się nieco odmiennie. Część leków oryginalnych, które w najbliższym czasie stracą ochronę patentową, mają już swoje odpowiedniki generyczne na polskim rynku. Zatem nie należy spodziewać się dużej zmiany dla pacjenta.

W przypadku leków, które są lekami specjalistycznymi, dostępnymi np. w ramach programów lekowych, gdzie jest ściśle zdefiniowana grupa pacjentów, a chory dostaje lek bezpłatnie, wprowadzenie odpowiedników generycznych również nie przyniesie zmian dla pacjenta. Beneficjentem oszczędności w tym przypadku będzie zapewne płatnik, tym bardziej że są to na ogół leki bardzo drogie.

Pacjenci, którzy w wyniku wygasających pacjentów, w najbliższym czasie mogą zyskać większy dostęp do tańszych leków, to pacjenci z chorobą wrzodową, nadciśnieniem czy alergicznym nieżytem nosa.

Oto najbardziej wartościowe patenty, który wygasną w nadchodzącym roku:

Copaxone - firma Teva Pharmaceuticals; nazwa związku: octan glatirameru; zastosowanie: leczenie stwardnienia rozsianego; globalna sprzedaż w 2012 roku: 3,996 miliarda dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: maj 2014 r.

Nexium - firma AstraZeneca; nazwa związku: esomeprazol; zastosowanie: terapia choroby wrzodowej żołądka i zgagi; globalna sprzedaż w 2012 roku: 3,994 miliarda dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: maj 2014 r.

Micardis/Micardis HCT – firma Boehringer Ingleheim; nazwa związku: telmisartan; zastosowanie: leczenie nadciśnienia tętniczego; globalna sprzedaż w 2012 roku: 2,217 miliarda dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: styczeń 2014 r.

Sandostatin/Sandostatin LAR – firma Novartis; nazwa związku: oktreotyd; zastosowanie: rak (akromelagia, rzadkie schorzenie endokrynologiczne); globalna sprzedaż w 2012 roku: 1,512 miliarda dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: czerwiec 2014 r.

Exforge/Exforge HCT - firma Novartis; nazwa związku: amlodypina i walsartan; zastosowanie: leczenie nadciśnienia tętniczego; globalna sprzedaż w 2012 roku: 1,352 miliarda dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: październik 2014 r.

Nasonex - firma Merck; nazwa związku: mometazon; zastosowanie: terapia alergicznych nieżytów nosa; globalna sprzedaż w 2012 roku: 1,268 miliarda dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: styczeń 2014 r.

Trilipix - firma AbbVie; nazwa związku: fenofibrat; zastosowanie: leczenie wszystkich typów hiperlipidemii (m.in. hipercholesterolemię); globalna sprzedaż w 2012 roku: 1,098 miliarda dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: styczeń 2014 r.

Evista - firma Eli Lilly; nazwa związku: raloksifen; zastosowanie: prewencyjne przeciwko rakowi piersi, leczenie i zapobieganie osteoporozie; globalna sprzedaż w 2012 roku: 1,01 miliarda dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: marzec 2014 r.

Renagel/Renvela - firma Sanofi; nazwa związku: sevelamer; zastosowanie: przewlekła choroba nerek; globalna sprzedaż w 2012 roku: 861 milionów dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: wrzesień 2014 r.

Restasis - firma Allergan; nazwa związku: cyklosporyna – emulsja do oczu; zastosowanie: zespół suchego oka; globalna sprzedaż w 2012 roku: 792 miliony dolarów; termin obowiązywania ochrony patentowej: maj 2014 r.

 

Źródło: Biotechnologia.pl

Czytaj także: Czy Arłukowicz skłóci lekarzy i zniszczy POZ?

 

 

czytaj...

Leki z Polski w Wenezueli

160538988

Poznańska fabryka GSK eksportuje leki do ponad 100 krajów. Kolejnym państwem jest Wenezuela.

Fabryka GSK w Poznaniu eksportuje produkty do 100 krajów. Kolejnym rynkiem zbytu jest Wenezuela. GSK produkuje 85 preparatów. Większość to leki innowacyjne stosowane między innymi w leczeniu HIV, epilepsji, raka prostaty, migreny czy WZW typu B. W 2012 roku wartość eksportu GSK wyniosła ponad 3 mld zł.

Prezes Zarządu Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych Sławomir Majman powiedział: „Bardzo nas cieszy działalność inwestycyjna takich międzynarodowych firm jak GSK. Polska ze względu na dogodne położenie w centrum Europy, duży rynek zbytu, dostępność wykształconych pracowników oraz gospodarkę, która ma solidne podstawy do stabilnego rozwoju, jest bardzo perspektywicznym miejscem dla inwestorów.”

Polska postrzegana jest jako doskonałe miejsce do inwestowania i rozwijania biznesu. Firma FDI Intelligence uplasowała Polskę na trzeciej pozycji, zaraz po Chinach i USA, jako najlepsze miejsce dla inwestycji produkcyjnych. 

Źródło: materiały prasowe

Czytaj także: Co dalej z aptekami szpitalnymi?

czytaj...

Refundacja wykonana prawie w 65 proc.

Thinkstockphotos/FPM

Thinkstockphotos/FPM

Przez pierwsze dziewięć miesięcy tego roku Narodowy Fundusz Zdrowia wykorzystał 63,52 proc. środków przeznaczonych na refundację. Na ten cel wydano w sumie prawie 7 mld zł.

Do września 2013 roku na refundację leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych dostępnych w aptece na receptę NFZ wydał 5 274 mld zł. Na leki i środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego objęte programami lekowymi do września wydał 1 342 mld zł. Natomiast preparaty stosowane w chemioterapii pochłonęły 294 mln zł.

Źródło: nfz

czytaj...

Dlaczego Polacy nie przestrzegają zaleceń lekarskich?

160538988

Ponoć Polacy najlepiej znają się na piłce nożnej i medycynie. Jakie konsekwencje medyczne i finansowe ma nieprzestrzeganie zaleceń lekarskich?

Pacjenci sami ustalają sobie dawki i czas stosowania przepisywanego leku, wpływając tym samym na skuteczność leczenia – donoszą inicjatorzy kampanii „Partnerstwo w leczeniu”. Kampania edukacyjna skupia się na warunkach skutecznego leczenia, z naciskiem na choroby przewlekłe.  Jednym z warunków jest właśnie przestrzeganie zaleceń lekarza.

Jak podkreślają inicjatorzy kampanii do tej pory, mówiąc o skutecznym leczeniu, mówiło się wczesnej diagnostyce, dobraniu odpowiednie terapii itd. Pomijano temat przestrzeganie lekarskich wytycznych. Skala problemu jest ogromna. Jak wynika z badań łódzkiej uczelni, którymi objęto pacjentów chorujących na nadciśnienie tętnicze aż 58 proc. przyznało, że ma problem z postępowaniem dokładnie według wskazówek lekarza. Eksperci są zdania, że wina leży także po stronie lekarzy, a konkretnie w braku komunikacji. Pacjent powinien wiedzieć  i rozumieć, dlaczego tak a nie inaczej ma przyjmować przepisany lek.

Konsekwencje nieprzestrzegania zaleceń lekarskich to m.in.:

  • pogorszenie stanu zdrowia
  • nawrót choroby
  • narażenie na zachorowanie bliskich osób
  • konieczność kolejnych wizyt u lekarza czy wykonania następnych badań
  • rosnące koszty leczenia – niezależnie, czy pokrywane przez pacjenta, czy NFZ.

Źródło: Money.pl

czytaj...

Nowa lista leków refundowanych

Thinkstockphotos/FPM

Thinkstockphotos/FPM

Na liście aptecznej pojawiły się 62 nowe leki, z listy zniknęlło 10 leków. 74 produktom wprowadzono obniżki cen urzędowych 37,18 zł do 5 groszy, 4 leki zdrożało o 1,62 zł do 16,97 zł.

Wśród nowości znalazły się dwa nowe środki spożywcze specjalnego przeznaczenia żywieniowego stosowane w leczeniu alergii pokarmowej, zespołach wrodzonych defektów metabolicznych i biegunkach przewlekłych.

Poza tym zostały wprowadzone rozszerzenia refundundacyjne dla 2 substancji czynnych (2 kody EAN):

a) insulinum detemirum o wskazanie: Cukrzyca typu 2 u pacjentów leczonych insuliną NPH od co najmniej 6 miesięcy i z HbA1c ≥8% oraz cukrzyca typu 2 u pacjentów leczonych insuliną NPH od co najmniej 6 miesięcy i z nawracającymi epizodami ciężkiej lub nocnej hipoglikemii zarejestrowanymi w tym czasie oraz cukrzyca o znanej przyczynie (zgodnie z definicją wg WHO).

b) lewetiracetam w postaci roztworu doustnego o wskazanie: padaczka.

Z listy leków refundowanych, w porównaniu do wykazu wrześniowego, zniknie 10 produktów leczniczych.

Są to następujące substancje czynne:

a) letrozol – 1 produkt

b) perfenazyna – 4 produkty

c) ropinirol – 5 produktów

Jednak jak tłumaczy Ministerstwo Zdrowia, każdy lek ma swój refundowany odpowiednik.

Obniżki cen obejmą 71 produktów leczniczych zawierających 24 substancje czynne. Cena spadnie o 37,18 zł do 5 groszy.

Zdrożeją 4 leki zawierające 3 substancje czynne. Będą to podwyżki o od 1,62 zł do 16,97 zł.

Dla 260 produktów (289 pozycji obwieszczenia) nastąpi spadek dopłaty pacjenta – od 38,04 zł do 1 grosza. Dla 289 produktów (294 pozycji obwieszczenia) nastąpi wzrost dopłaty pacjenta – od 3 groszy do 164,85 zł. Dla 384 produktów (389 pozycji obwieszczenia) nastąpi spadek cen detalicznych brutto – od 39,64 zł do 1 grosza. Dla 142 produktów (145 pozycji obwieszczenia) nastąpi wzrost ceny detaliczne brutto – od 1 grosza do 17,98 zł.

Dodatkowo Ministerstwo informuje, że dodano wskazania pozarejstracyjne dla 28 produktów leczniczych.

Będą również zmiany w dostępności do chemioterapii. Refundacją zostanie objęty nowy lek zawierający azacytydynę (1 kody EAN) stosowany w leczeniu pacjentów dorosłych, niekwalifikujących się do przeszczepu krwiotwórczych komórek macierzystych, z: zespołami mielodysplastycznymi (ang. myelodysplastic syndromes, MSD) o pośrednim-2 i wysokim ryzyku, zgodnie z Międzynarodowym Punktowym Systemem Rokowniczym (ang. International Prognostic Scoring System, IPSS), przewlekłą białaczką mielomonocytową (ang. chronic myelomonocytic leukaemia, CMML) z 10-29% blastów w szpiku, bez choroby mieloproliferacyjnej, ostrą białaczką szpikową (ang. acute myeloid leukaemia, AML) z 20-30% blastów i wieloliniową dysplazją, zgodnie z klasyfikacją Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Dotychczas ww. substancja czynna była finansowana w ramach chemioterapii niestandardowej. Dzięki wprowadzeniu azacytydyny do katalogu chemioterapii pacjenci będą mieli lepszy dostęp do leczenia.

Będą również zmiany w programach lekowych, dotyczy to przede wszystkim chorób onkologicznych.

Więcej informacji na stronie Ministerstwa Zdrowia

Skorzystaj również z naszej wyszukiwarki, żeby sprawdzić, jakie leki znalazły się w nowym wykazie:

wyszu

czytaj...

Wyszukiwarka leków refundowanych:

wyszu

czytaj...

Jak leczą się Polacy?

Thinkstock/FPM

Thinkstock/FPM

Czy Polacy nałogowo łykają tabletki? Gdzie kupują leki? Czy konsultują się z lekarzami? Jakie skutki zdrowotne ma samowola lekowa?

Nawet 30 tabletek przeciwbólowych w ciągu doby – tak leczą się Polacy. Łykają tabletki kupione bez recepty, na bazarze – nałogowo. W przypadku bólu bez konsultacji z lekarzem często sami sobie zwiększają dawki. Po kilku latach takiej terapii wątroba jest do wymiany. Często doprowadzają do nieodwracalnego uszkodzenia nie tylko wątroby, ale i nerek, mózgu, a czasem nawet śmierci.

Zatrucie lekami jest najczęstszą przyczyną hospitalizacji na oddziałach toksykologii.

Po latach przyjmowania leków nasennych i uspokajających dochodzi często do uzależnienia. Objawy zatrucia lekami bywają różne: od senności, nudności, wymiotów, po halucynacje czy nadmierną potliwość.

Obserwując pacjentów na przestrzeni kilkunastu lat, można zauważyć, iż pacjenci coraz częściej sięgają po leki, które można kupić poza apteką, np. na bazarach i rynkach. Leki te przyjmują bez konsultowania się z lekarzami rodzinnymi. Informacji dotyczących sposobów dawkowania leków wyszukują w Internecie lub uzyskują od znajomych. Część pacjentów samoistnie zwiększa sobie dawki leków, kiedy nie uzyskują oczekiwanych efektów leczenia. Nie przyjmują do wiadomości, iż tego typu działania mogą prowadzić do zagrożenia zdrowia i życia – powiedziała dr hab. med. prof. IMP Anna Krakowiak: Oddział Toksykologii Instytutu Medycyny Pracy w Łodzi.

Rozmowa z dr hab. med. prof. IMP Anną Krakowiak w serwisie na:temat.pl

Czytaj także: Główny Inspektor Farmaceutyczny. Decyzje o zakazie i wstrzymaniu w obrocie

 

czytaj...

Arłukowicz jest najsłabszym ministrem

Bolelaw Piecha (3)

O pieniądzach zaoszczędzonych na lekach, które giną w czarnej dziurze, o dziwnych przedsięwzięciach finansowanych z budżetu Ministerstwa Zdrowia i innych grzechach resortu mówi senator Bolesław Piecha.

Pojawiły się prognozy, że NFZ zaoszczędzi w tym roku na lekach ponad miliard złotych. Taka sytuacja ma miejsce już drugi rok z kolei. Jednocześnie, jak wynika z badania przeprowadzonego przez Europ Assistance, 30 proc. Polaków nie kupuje leków, bo ich na to nie stać. Czy nie jest to patologiczna sytuacja?

Ta sytuacja wynika z przyjętych w Polsce uregulowań. Pod szczytnymi hasłami dobra pacjenta oszczędza się publiczne pieniądze, a pacjent dopłaca, biorąc pod uwagę inflację więcej, albo zdecydowanie więcej i to jest ten dysonans. Prawo w Polsce nie służy od pewnego czasu ludziom. Służy utrzymaniu władzy i legitymizacji dziwnych oszczędności. Na dobrą sprawę pieniądze zaoszczędzone na polityce lekowej nie są przeznaczane na nowe leki. I nie wiadomo gdzie – giną w czarnej dziurze.

Politycy obiecywali, że zaoszczędzone pieniądze zostaną przeznaczone na innowacyjne leki…

Tak jest napisane nawet w ustawie. Ale ta władza, rząd premiera Donalda Tuska, nie mieszałbym w to ministra Arłukowicza, bo on niewiele rozumie z tej sytuacji, nie dbają o to, jakie piszą prawo. Ministerstwo Zdrowia dba o to, żeby wszystko się jakoś trzymało i zaoszczędzonymi pieniędzmi lepi różne dziwne przedsięwzięcia. Nie byłbym zdziwiony, gdyby lepiło coś, co ma charakter propagandowej hucpy. Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia wydają pieniądze chociażby w mediach na różne przedsięwzięcia, reklamują się nie wiadomo po co. Przecież mamy monopolistę na rynku płatnika i pierwsze słyszę, żeby monopolista musiał się reklamować.

Pieniądze zaoszczędzone na lekach w 2012 roku leżą na koncie NFZ. 1 stycznia przyszłego roku przejdą jako rezerwa NFZ i będą mogły być wykorzystane niekoniecznie na nowoczesne leki. Dlaczego minister zdrowia do dziś nie wydał rozporządzenia w tej sprawie i nie umożliwił Polakom dostępu do nowoczesnych leków?

Nie wyda, bo nie umie. Bartosz Arłukowicz jest najsłabszym ministrem, jakiego Polska miała po okresie transformacji. Niewiele z tego systemu rozumie i jedyne hasło, jakie ma na ustach – i to jest wyuczone hasło PR-owskie – to dobro pacjenta. Jeżeli cokolwiek z jego działań służyło dobru pacjenta, to zadaję pytanie: co? Przecież takie rozporządzenie tworzy się szybko. Minister zdrowia nawet prostą sprawę, jak przeprowadzenie konkursu ofert w tym roku, po to, żeby zweryfikować, jakie mamy potrzeby zdrowotne, czy w jednych szpitalach powinien być większy, w innych mniejszy kontrakt, woli załatwić aneksem. Aneksuje umowy, bo tak jest bezpieczniej, bo NFZ i MZ nie mają pomysłu, na jakiekolwiek uporządkowanie polityki zdrowotnej, nie tylko lekowej. I to jest grzech pierworodny: siedzimy, czekamy, najwyżej okopujemy się, a jak ktoś nas zaatakuje, to zawsze można zasłonić się dobrem pacjenta. To hasło jest już tak wyświechtane, że nikt w Polsce ministrowi Arłukowiczowi w tym zakresie nie wierzy.

Zobacz także: Polska służba zdrowia jak reprezentacja w piłce nożnej.

czytaj...

Lek bezpieczny – czytaj ulotki leków

Thinkstock/FPM

Thinkstock/FPM

Rzecznik Praw Pacjenta Krystyna Barbara Kozłowska podpisała „Porozumienia o współpracy” z prezesem Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych Grzegorzem Cessakiem.

Porozumienie dotyczy wspólnych działań skierowanych na rozpropagowanie wiedzy o bezpiecznej farmakoterapii oraz informacji dotyczących sposobu zgłaszania niepożądanych działań produktów leczniczych. Zainaugurowano także kampanię promującą zgłaszanie działań niepożądanych przez pacjentów.

Kampania Społeczna „Lek Bezpieczny” ma na celu:

  • Uświadomienie społeczeństwu zasad bezpiecznego stosowania leków
  • Przeciwdziałanie nieuzasadnionemu nadużywaniu leków
  • Wyeliminowanie stosowania leków pochodzących z nielegalnych źródeł, będących poza oficjalnym obiegiem farmaceutycznym, nie dopuszczonych do obrotu przez Urząd
  • Uwrażliwienie pacjentów na możliwość występowania działań niepożądanych związanych z terapią
  • Uświadomienie zagrożeń wynikających z interakcji leków, w tym także interakcji leków i żywności oraz suplementów diety.

Źródło: Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych 

czytaj...

Potrzebne nowe prawo

Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta

Fot. Marek Podmokly / Agencja Gazeta

Podczas XXIII Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju odbył się panel „Polityka lekowa państwa”, w którym wzięli udział przedstawiciele instytucji publicznych, eksperci, przedstawiciele środowiska pacjentów oraz branży farmaceutycznej.

Najważniejsze wnioski, jakie przedstawili paneliści, to:

- Strategia w obszarze polityki lekowej nie może funkcjonować w oderwaniu od ogólnej polityki zdrowotnej państwa

- W decyzjach dotyczących ochrony zdrowia zarządzający powinni kierować się wiarygodnymi danymi i analizami efektywności terapii medycznych, uwzględniających między innymi koszty pośrednie

Uczestnicy panelu podsumowali niemal dwa lata obowiązywania ustawy refundacyjnej. Wszyscy uczestnicy dyskusji zgodnie podkreślali, że trzeba stworzyć nowe prawo. Przedstawiciele środowiska pacjentów i branży farmaceutycznej uważają, że kluczowym celem ustawy powinna być większa dostępność do nowoczesnych leków.

- Zwiększenie dostępu do nowoczesnych terapii było, obok poprawienia transparentności procesu refundacyjnego, jednym z kluczowych celów ustawy refundacyjnej. Dotychczas udało się to zrealizować częściowo. Dlatego szczególnie istotne jest, by środki wygenerowane dzięki ustawie wróciły do systemu w postaci refundacji nowych leków – mówiła Marynika Woroszylska-Sapieha, prezes zarządu INFARMY.

Za najważniejsze problemy w perspektywie długoterminowej uznano zmniejszenie nierówności w dostępie do ochrony zdrowia oraz zwiększenie dostępu do innowacji. Większość ekspertów uczestniczących w panelu zgodziła się, że polityka lekowa państwa zasługuje na stworzenie odrębnej strategii, ale nie może ona funkcjonować w oderwaniu od ogólnej polityki zdrowotnej. Uczestnicy panelu podkreślali też, że podejmowanie odpowiedzialnych decyzji w obszarze polityki zdrowotnej wymaga oparcia się na faktach, dlatego tak istotny jest dostęp do wiarygodnych danych i analiz, w tym analiz efektywności terapii medycznych uwzględniających koszty pośrednie związane z chorobami.

Źródło: mateirały prasowe

czytaj...

Polecamy

Korzystając z tej strony wyrażasz zgodę na używanie cookie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.